Strona o książkach i podręcznikach nie może pominąć ważnego aspektu pisarstwa, jakim są ich autorzy. Dlatego dzisiaj napiszemy o pisarzach, poetach i krytykach literackich związanych ze stolicą Wielkopolski, bo tu zamieszkujemy.
Nasza ulubione powieści oznaczają naszych ulubionych pisarzy. Stąd sporo już na blogu napisałem przybliżając życie i dzieło Józefa Conrada Korzeniowskiego, czy usiłując zgłębić pisarstwo Jamesa Joyce’a. Nie usiłuję nawet ukrywać, że powieści Conrada należą do moich ulubionych. Podobnie jest z dziełami powieściowymi zmarłego niedawno Mario Vargas Llosy. O innych twórcach będzie pisane w następnych artykułach, natomiast analiza Joyce’a, jako niezwykle trudnego pisarza, nie jest wyzwaniem, które podjąłbym. Warto wspomnieć, że, na szczęście, pisarstwem Jamesa Joyce’a zajmował się wybitny poznański krytyk, tłumacz, eseista i poeta, Emil Naganowski. Warto przybliżyć życie i dzieło polskiego twórcy, tym bardziej, że autor “Telemacha w labiryncie świata” był przez długie lata związany z Poznaniem.
Tłumacz musi znać przede wszystkim swój własny język – artykuł wspomnieniowy na stronie Polskiego Radia (można tu wysłuchać nagranie archiwalne wywiadu z p. Naganowskim )
Oprócz Naganowskiego wśród literackich znamienitości jednym tchem wymieniłbym Stanisława Barańczaka, Romana Brandstaettera czy Małgorzatę Musierowicz.
Naganowski – poznański krytyk, tłumacz i eseista
Tutaj trzeba zauważyć zaskakujące trzy zbieżności dotyczące życiorysu – w zestawieniu z innym wybitnym polskim pisarzem, Andrzejem Bobkowskim!
- Naganowski urodził się w Austrii, podobnie jak Bobkowski. Ten drugi – w Wiener Neustadt, pierwszy – w Innsbrucku, 31 marca 1913 roku.
- Autor „Szkiców piórkiem” był urodzony 27 października 1913 – więc byli rówieśnikami
- Tak samo – jak Bobkowski – był synem wojskowego!
Wczesne dzieciństwo Emil Naganowski spędził w Monachium, skąd przyjechał do Polski po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości i zamieszkał wraz z rodzicami w Poznaniu.

Należy tutaj zauważyć, że Naganowski był osobą aktywną politycznie: brał czynny udział w działalności konspiracyjnej jako członek Armii Krajowej ( gdy podczas II wojny światowej Naganowscy zostali wysiedleni z Poznania do Warszawy), dwa miesiące spędził na Pawiaku w więzieniu, później walczył w Powstaniu Warszawskim. W 1961 roku stracił pracę w Polskim Radiu w Poznaniu ze względów politycznych, zajął się więc twórczością krytyczną literacką, eseistyczną i przekładową, gdyż był świetnym tłumaczem literatury. W 1976 roku Naganowski był sygnatariuszem Memoriału 101, wyrażającego protest przeciwko planowanym zmianom w konstytucji PRL. Później, po zmianie systemu, wszedł w skład Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie.
Taka szeroka działalność społeczno-polityczna nie dana była Andrzejowi Bobkowskiemu, który opuścił Europę po II wojnie światowej i zamieszkawszy w Gwatemali oddał się pisarstwu i zarabianiu na życie poprzez modelarstwo. Zmarł też dość młodo, bo w 1961 roku. Jego poznański rówieśnik przeżył go o bez mała 40 lat (zmarł w roku 2000).

Dodajmy, z mniej udanych pomysłów, że Emil Naganowski był pomysłodawcą przekazania Zamku Cesarskiego Niemcom.
Telemach w labiryncie świata
Skąd się wziął Telemach w tytule książki Emila Naganowskiego? Warto pamiętać, że książka jest jedynym kompletnym studium na temat twórczości Jamesa Joyce’a wydanym w Polsce. Otóż – w Odysei – Telemach był synem Odyseusza i Penelopy. Czekał 20 lat na powrót ojca z wojny trojańskiej. Pod nieobecność Odyseusza Telemachem opiekował się przyjaciel ojca o imieniu Mentor. Czy Mentorem nie była w istocie bogini Atena, skrywająca się pod tym alter ego?
Inne artykuły o greckiej mitologii
U Homera Telemach dorósł i postanowił ruszyć w podróż, aby szukać ojca. Gdy odnieść tytuł do Ulissesa Joyca to staje się oczywiste odniesienie do mitologicznego motywu podróży przez świat i życie. Bardziej produktywne będzie porównanie „Ulissesa” do „Odyssei” , i tego właśnie Naganowski podjął się w „Telemachu”. Wręcz twierdził:
„gdy weźmie się Ulissesa po raz drugi do ręki i zacznie się go uważnie studiować, pomagając sobie przy tym lekturą Odysei, niektórych listów i enuncjacji autora oraz komentarzem Stuarta Gilberta, (…) wtedy odkryje się krok za krokiem, że dzieło rzeczywiście jest transpozycją homeryckiej epopei, dokonaną sub specie temporis nostri ..”
Doskonale widać, że morze informacji, które chciałbym zawrzeć w jednym artykule na temat pisarzy, tłumaczy, krytyków poznańskich, rozerwało jego ramy i rozleje się z pewnością na artykułów kilka. Tak więc dalszy ciąg nastąpi.
W kolejnym odcinku – kolejny wybitny poznaniak, Stanisław Barańczak.
O Emilu Naganowskim:
https://pisarzeibadacze.ibl.edu.pl/haslo/3242/naganowski-egon
